Babcia
Często w domu zostawała z dziećmi babcia. Rodzice rano wychodzą do pracy, albo ojciec wyjeżdża na kilka dni. Mama w pracy do p
óźna, bo jeszcze spotkania, konferencje, narady. A tu w domu drobnica taka – półtoraroczne bliźniaki, czteroletni Piotruś i sześcioletnia Marysia. Złota ta nasza babcia i nieoceniona. I na szczęście mieszka niedaleko. Chwała Bogu jest zawsze pod ręką. Bez niej to ja nie wiem, nie wiem jakby to wszystko wyglądało… Rano już przychodzi o siódmej, dźwiga siaty z zakupami, a ja i tak wiem, że jeszcze zdążyła być na mszy. Dziwię się sama skąd w siedemdziesięcioletniej staruszce tyle sił i zdrowia. Czasami mnie to zawstydza. Ja po pracy, późnym popołudniem to mam ochotę tylko głowę do poduszki przyłożyć i spać. A babcia jeszcze prasuje, tu coś zmywa, pranie wiesza, kwiatki podlewa i zawsze ma jeszcze czas, żeby z Marysią pogadać o tym czy o owym.
Tags: odpoczynek przy kominku