Odeszła
W kominku już dogasał ogień. Żarzyły się jeszcze tylko węgliki gdzieniegdzie. Siedzieli tak już od kilku godzin i sączyli
wino. To mówisz, że odeszła, przyjacielu? Tak odeszła od niego po dwudziestu pięciu latach. W ogóle bym się nie spodziewał. Taka porządna rodzina i wyglądało na to, że się kochali. Po dwudziestu pięciu latach… dzieci prawie dorosłe już mają. Opiekować się nimi nie trzeba. No to zostawiła chłopa i wyjechała z innym. Ach, szkoda gadać. Poleję ci jeszcze wina. Napijmy się. W końcu nie widujemy się codziennie, to jak się już człowiek z przyjacielem zejdzie, to warto pogadać choćby do poźna i nawet wina trochę za dużo wypić warto. Tak, widzisz to życie układa się cholernie. Sam nie wiesz chłopie co cię kiedy spotka. Tu choroba, tu śmierć a gdzie indziej rozwód. Mówią, że jak baba zostaje sama, to sobie jeszcze jakoś poradzi, ale chłop to nie… Skąd wiesz, może se jeszcze jakąś przygrucha.
Wątpię.
Tags: kominki w domu