March 1st, 2010
Tego dusznego, letniego wieczora towarzystwo bawiące tu na wakacjach od kilku dni, nie w
yszło na imprezę do ogrodu. Postanowili pozostać w domu. W obszernym salonie przy trzaskającym kominku też było miło. Dziewczęta pokroiły pomidory, ogórki, przygotowały sałatki i kanapki. Chłopcy przynieśli wódkę, a dla dziewcząt wino – czerwone. Fajnie-powiedział Rudy do Maxa kiedy jeszcze sami siedzieli w salonie. Cieszę się, że tak wyszło… Mam ochotę się dziś upić, ale tak wiesz… na umór, w trupa. Max patrzyłzamyślony na płomyki skaczące w kominku. Z głóśników sączyłą się muzyka-spokojna, nienatarczywa. Weź to wyłącz, zgaś na chwilę-prosił Rudego. Wziął gitarę i zaczął brzdąkać:
“Bo chciałem zatrzymać twe dłonie,
i zawsze patrzeć ci w oczy
to wszystko nie będzie już tak
nie ma nic, nie ma już świata”.
Tags: kominki
Posted in Wpisy | Comments Off
March 1st, 2010
Tego wieczora siedział Kamil
Ślimak-znany współczesny kompozytor przy kominku w swojej pracowni. Snuł projekcje i pogrążony był w wizjach o swoim nowym dziele. Trzask płonącego drewna uspokajał go nadzwyczajnie. Tak… zamyślił się… to będzie dobry pomysł… tak chyba będzie dobrze…Przekonywał sam siebie półgłosem. Odbity cień na ścianie podążył za nim gdy muzyk wstał i usiadł do fortepianu. Zabrzmiały pierwsze akordy. Najpierw spokojnie, dostojnie, majestatycznie. Grał, improwizował, wyrzucał z siebie to co już od dłuższego czasu siedziało głęboko w jego duszy. Po spokojnym, długim akordowym wstępie nastąpił sielski, melodyjny fragment przesycony spokojem i błogością. Kompozytor widział kraj swojego dzieciństwa. Wieś, przejrzyste niebo i dzieci biegające boso po trawie. Grał, opisywał dźwiękami świat, którego już nie było.
Tags: kominki w domu
Posted in Wpisy | Comments Off
March 1st, 2010
U moich przyjaciół w domu jest kominek. Odchodzą od niego srebrne, powyginane rury. Każda z nich ciągnie ciepłe powietrze i wtłacza je za pomocą wiatraczka do innych pomieszczeń. Do pokoju dzieci, do sypialni, kuchni. Kominek stoi centra
lnie, w dużym pokoju. Zamykany jest na wielkie przeźroczyste drzwiczki. Obok kominka zgromadzone jest drewno-bukowe szczapy i polana na opał. Dzieci biegają dookoła, Słychać śmiech a patyki i węgielki trzaskają wesoło wewnątrz kominka. Przyjaciel mój mówi, że taki kominek to dobre rozwiązanie na zimę. Zwłaszcza w domu jednorodzinnym. Po odpowiednim przygotowaniu można go traktować jako alternatywne czy dodatkowe źródło ogrzewania, co jest szczególnie ważne gdy w domu są małe dzieci.
Tags: kominki
Posted in Wpisy | Comments Off
March 1st, 2010
Chciałam z tego miejsca przestrzec wszystkie mamy, wszystkich ojców i opiekunów przed kominkiem w domu gdzie są małe dzieci. My z mężem mieliśmy niedawno bardzo przykry wypadek. Nasza trzyletnia córeczka poparzyła sobie
rączki od gorącego kominka. Sama nie wiem jak to się stało. Zawsze przecież zamykam drzwi do pokoju gościnnego-to znaczy tam gdzie jest kominek. Tym razem niestety było inaczej. Zajęłam się czymś w kuchni, mąż był w drugim pokoju. Nagle usłyszałam tylko przeraźliwy wrzask córeczk dobiegający z pokoju. W sekundzie zdałam sobie sprawę co się stało. Potem tylko szaleńcza jazda samochodem na pogotowie i noc spędzona na szpitalnym korytarzu. Uważajcie.
Tags: bezpieczeństwo kominków
Posted in Wpisy | Comments Off
March 1st, 2010
Bo taki kominek-bracie- w domu, to dobra rzecz jest. Tłumaczył mi kolega w pracy podczas przerwy na śniadanie. Siadasz sobie-rozumisz-wieczorem Najlepiej jeszcze z drinkiem i tak patrzysz w ten ogień, jak płomyki skakają i taki jakiś spokój cie ogarnia, błogość, i tak myśli lecą… odpływasz. Dookoła ciemno w pokoju, a ty siedzisz i nogi w kapciach trzymasz… i ciepło. Sączysz drinka, w domu już cisza. Wszyscy spać poszli, a ty-bracie-tylko tak ze wzrokiem w ogień utkwionym. Bo to taki atawizm. Że jak człowiek siedzi i w ogień patrzy, to mu dobrze. Bezpiecznie. I mógłbyś tak siedzieć i siedzieć, a oczy się zame zamykają. I budzisz się po kilku godzinach w środku nocy. Czas do łóżka.

Tags: odpoczynek przy kominku
Posted in Wpisy | Comments Off